 |
o stajni niwka |
Na skraju Wielkopolskiego Parku Narodowego, nad brzegiem Warty, położony jest Ośrodek Sportowo-Rekreacyjny "Stajnia Niwka". Okoliczne puszczykowskie lasy zapewniają miłośnikom jazdy konnej obcowanie z naturą . Stąd od dwunastu lat, odkąd istnieje stajnia nie brakuje tu przyjaciół koni, pasjonatów jeździectwa i ludzi pragnących po prostu odpocząć z dala od miejskiego zgiełku.
"Stajnia Niwka" została założona w lutym 1989 roku przez Ewę i Krzysztofa Kulikowskich, jako ośrodek jeździecki, w którym miała odbywać się nauka jazdy konnej i zajęcia dla bardziej zaawansowanych w terenie. Odtąd co roku przybywa nowych koni, instruktorów, jeźdźców, a tradycyjne imprezy przyciągają coraz większą liczbę uczestników.
Początkowo Krzysztof Kulikowski sam prowadził wszystkie zajęcia, ale stopniowo wyszkolił kilku nowych instruktorów, którzy w sposób profesjonalny uczą dziś jeździeckiego kunsztu. Gdy w październiku 1991 roku zabrakło założyciela i właściciela "Stajni Niwka" - miał kto kontynuować rozpoczętą przez niego działalność. Przez wszystkich którzy zdążyli go poznać, Krzysztof Kulikowski wspominany jest zawsze jako świetny instruktor, autorytet w sprawach jeździectwa, a przede wszystkim jako wspaniały człowiek, ktoś kto stworzył niepowtarzalny klimat stajni.
Obecnie oferujemy klientom przyjemne spędzenie czasu w naszym Ośrodku, poprzez naukę jazdy konnej na wszystkich poziomach zaawansowania, na dwudziestu dobrze wyszkolonych koniach, rajdy kilkudniowe, letnie pławienia koni, przejażdżki bryczką oraz eleganckie przejazdy dla nowożeńców w stylowej karecie.
Dla dzieci organizujemy pikniki połączone z przejażdżką bryczką i wierzchem na lonży.
Na terenie ośrodka znajdują się dwa maneże i kryta ujeżdżalnia na słotne i zimne dni. W letnie i zimowe wakacje odbywają się zawsze kolonie jeździeckie, gdzie dzieci i młodzież mogą nauczyć się podstaw jazdy konnej.
Jedną z większych atrakcji jakie proponuje "Stajnia Niwka" są coroczne zawody jeździeckie w skokach przez przeszkody, organizowane każdego roku w maju i czerwcu, oraz październikowe Biegi św. Huberta.
W zawodach oraz "pogoni za lisem" uczestniczą także jeźdźcy z zaprzyjaźnionych stajni, tradycyjnie z Rogalina, a ostatnio przyjeżdżają do nas jeźdźcy z okolic Poznania. Prawie trzydziestokonny zastęp galopujących koni i jeźdźców pragnących zdobyć upragnioną lisią kitę, dostarcza niezapomnianych wrażeń uczestnikom i widzom.
Podobnie zacięta rywalizacja w zawodach, grono galowo ubranych jeźdźców i koni z gracją pokonujących przeszkody, przyciąga każdego roku liczne grono kibiców. Tym bardziej, że po imprezach zawsze płonie ognisko, można zjeść pyszny bigos, pieczoną kiełbaskę i potańczyć w gustownym wnętrzu przytulnego barku. Każdy znajdzie tu przyjemną atmosferę, malowniczą okolicę, nawiąże nowe przyjacielskie kontakty.
Najlepszym dowodem na dobrą atmosferę ośrodka jest dość duża frekwencja ludzi na wszelkiego rodzaju organizowanych imprezach oraz ok. 150-na grupa jeźdźców korzystających z usług ośrodka w ciągu tygodnia. Bo tak to już jest, że "koniarze" to naród otwarty i wesoły połączony wspólną pasją - końmi.
|
|
|